Wyciągnęłam powoli łape w stronę skrzydeł jednak nic sie nie stało. Popatrzyłam na Operah'a a on mi pokazał bym próbowała. Po jakims czasie powiedziałam:
-to bez sensu...
-ja bez sensu - powiedział Operah uśmiechając się, a ja zauważyła piękne białe skrzydła
-ale piękne... teraz naucz mnie latać sensei - uśmiechnęłam się do wilka
<Operah?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz