Kiedy wstałam rano poszłam do mrocznego lasu. Był ulewny deszcz, ale co w tym złego ( uwielbiam "chodzić" po deszczu ). Zauważyłam, że na moim miejscu ( czyli przewrócone drzewo xd ) siedział wilk, ale to nie był zwyczajny wilk... Wyglądał jak demon... jedno skrzydo miał anioła, a drugie diabła... Zdziwiłam się troszkę, ale nie rzuciłam się na niego ( tak jak na wszystkich innych : P ) . Poczułam... takie coś dziwnego... nawet to było przyjemne... ( xd ) Podeszłam bliżej i zapytałam:
- Cześć... Co tutaj robisz? Nowy? Jak masz na imię ? - przyglądałam się mu z zaciekawieniem.
< Blood Ties? Witaj w watasze ; ) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz