Uśmiechnąłem się do niej i kulawo podbiegłem do Yurizais, pożegnałem ją,
bardzo ją lubiłem, ale pomyślałem, że Inka też jest fajna, podszedłem
do niej znowu...
- To... robi się już ciemno...
- racja
poszła w kierunku jaskini, weszła. Stanąłem na progu, rozejrzałem się.
Jaskinia była dość przytulna, wszedłem kawałek dalej, spojrzałem na
Inkę, uśmiechnąłem się do niej.
- Ładnie tu masz
<Inka?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz