Kiedy
zdążyłam zagospodarować się w jamie wyszłam żeby pozwiedzać tereny
nowej Watahy. Zdążyłam akurat na tą porę, gdy słońce chowało się za
horyzont i rozbłyskiwało łagodną pomarańczą po niebie. Powietrze
wydawało się wtedy takie czyste i orzeźwiające, a ciepłe promyczki
słońca topiły śnieg. Stanęłam nad zieloną łąką i czekałam, aż wiatr
powieje w moją sierść. Uśmiechnęłam się lekko i spojrzałam w niebo.
Zaczęłam iść dalej, prosto przed siebie. Nie śpieszyłam się, bo niby po
co? Zaczęłam nucić pod nosem niedawno wymyśloną piosenkę, którą nazwałam
,,remember''. Krajobraz był taki piękny że nie mogłam się napatrzeć.
Nagle zza krzaków wyłonił się wilk.
- Kim jesteś? - zapytałam chłodno bez powitania. Był dużej postury więc to na pewno basior. <Remarin?> |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz